Jedną z wielu rzeczy których nie rozumiem jest, czemu tak wielką wagę przywiązuje się do równości.
wiadomosci.onet.pl/1446343,242,1,kioskart.html
Wyobraźmy sobie czysto teoretyczny eksperyment, w którym dzielimy ludzkość na dwie części zgodnie z dowolnym kryterium. Na przykład: grubsi - chudsi. Natychmiast okazałoby się, że ten podział jest politycznie niepoprawny. No bo statystycznie biorąc chudsi żyją dłużej, więc można w nich więcej inwestować... mogą brać większe kredyty... mniej płacić za ubezpieczenie...
Jak rozwiązujemy problem? Można kazać grubszym więcej płacić, ale mówić o tym nie wolno. Dlaczego nie traktujemy się indywidualnie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz