Istnieje na całym świecie, ale przejawia się z różnym natężeniem. Nie bierze się znikąd. Jest naturalną konsekwencją układu 'mistrz - uczeń', z natury nieformalnego, opartego na zaufaniu i wzajemnej zależności. Feudalizm na uczelniach będzie trwał, póki młodemu pracownikowi nauki będzie się opłacało wchodzić w układ tego typu. Będzie trwał, póki doświadczenie i znajomość tematu będzie w nauce wartością którą można wymienić na pracę ‘lenników’.
Kto na feudalizmie traci najbardziej? Ludzie młodzi poza układem feudalnym. Mogą się tam znaleźć z różnych powodów:
- są zdolni do samodzielnej pracy – czyli nie potrzebują seniorów, a nie chcą być lennikami;
- nie chcą być lennikami; najchętniej byliby seniorami swoich seniorów. Nie wiadomo czy umieliby pracować samodzielnie;
- nikt nie chce z nimi pracować, bo się nie nadają nawet na lenników.
Wszystkie te kategorie będą wrogami feudalizmu. Ich głos będzie najbardziej słyszalny. W jakiej proporcji występują te kategorie? Nie mam narzędzi żeby to stwierdzić.
Pośrednio na feudalizmie traci społeczność; badania nie są prowadzone samodzielnie przez młodych zdolnych naukowców. Z drugiej strony społeczność zyskuje, nie marnując funduszy na ambitne fantasmagorie młodzieży. W jakiej proporcji pozostają do siebie te straty i zyski? Nie mam narzędzi żeby to stwierdzić.
Komu feudalizm jest obojętny? Badaczom zdolnym do samodzielnej pracy; indywidualistom działającym w dyscyplinach gdzie działalność indywidualna jest możliwa.
Kto na feudalizmie zyskuje? Seniorzy i wasale, czyli wszyscy z wyjątkami wymienionymi wyżej.
Czy feudalizm ewoluuje? Z pewnością tak, jak każde zjawisko społeczne. Będzie zanikał w miarę, jak maleć będzie w nauce wartość osobistego doświadczenia. W niektórych dziedzinach – na przykład w informatyce – ta wartość jest mocno ograniczona. Wyobrażam sobie, że w naukach humanistycznych doświadczenie będzie ważne dłużej.
Feudalizm może być wzmacniany przez akceptację arbitralnych stosunków społecznych, która jest częścią kultury. Może też sprzęgać się z zaszłościami prawnymi (stała praca profesorów) i gospodarczymi (gdy kraj produkuje głównie komputery lub głównie zboże).
Feudalizm może przekraczać zakreślone tu ramy i rzutować na stosunki w administracji, stosunek do studentów a nawet na normy życia rodzinnego. W tych dziedzinach, pozbawiony powyższych uzasadnień, będzie oddziaływał szkodliwie; należałoby mu przeciwdziałać kulturowo, np. przez satyrę. Feudalne rytuały to folklor - nie należy brać ich serio.
Z tej analizy wynika, że feudalizm w nauce należy rozsądnie ograniczać, ale jego całkowita eliminacja nie jest ani możliwa, ani celowa. Opinia publiczna chętnie zaakceptuje hasło jego zwalczania, kierując się jednak przesłankami aktualnymi poza środowiskiem nauki. Układ 'mistrz – uczeń' nie jest demokratyczny. Jeżeli jednak braknie mistrza, traci sens każda forma tego układu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz