wtorek, 12 lutego 2008
Dobry film nie jest zły
'K-Pax' jest mieszanką znanych motywów. Odróżniają się ślady ‘Solaris’ i ‘Lotu nad kukułczym gniazdem’, inne to wręcz zadeptane miejsca. Ale jest to mieszanka inteligentna, dostarczająca satysfakcji, a kilka scen zostaje w pamięci. Kosmita Spacey zajada banana razem ze skórką pod kocim spojrzeniem psychiatry Bridgesa. Uciekający balonik o twarzy ET. A nade wszystko – kompletna bezradność grupy naukowców w obliczu tajemnicy. Zapadają w milczenie, zawieszają się zbiorowo jak klaster komputerów. Nie mogą zrobić ani powiedzieć nic. Milczący naukowiec - cudo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz