Postać Abrahama wyróżnia się plastycznością. To postać żywa, obdarzona psychiką, pełna wątpliwości. Poznajemy go jako posłusznego wykonawcę woli Jahwe. Potem widzimy, jak bez wyższych inspiracji wdaje się w podejrzane manewry swoją żoną Sarą, kolejno z faraonem i z królem Geraru. Jednak dzięki boskiej opiece wychodzi z tych afer bogatszy, a żona jest mu zwracana. Jest bezpłodna, więc Abraham ma syna z niewolnicą. Syn jest udany. Jahwe obiecuje mu jednak potomka z prawowitą żoną - rzeczywiście, Sara rodzi mu Izaaka, będąc dobrze po dziewięćdziesiątce. W sercu Abrahama rośnie uwielbienie dla Jahwe.
I oto Bóg wystawia starego patriarchę na próbę. W częstych rozmyślaniach o Bogu Abraham dochodzi do nieodpartego wniosku, że On - Stwórca wszechrzeczy - jest nieskończenie ważniejszy, niż człowiek. Że wszystkie ludzkie myśli są pyłem wobec Niego. Że obrażał Go, traktując jako partnera do dyskusji czy spełniania życzeń. Że ustosunkować się do wielkości Boga może jedynie, oddając Mu w ofierze to co ma najcenniejszego: własnego syna.
Nawet jak na 1700 lat przed Chrystusem to historia nie na ludzką wyobraźnię. Nikt nie widział Abrahama, kiedy wiązał chłopca i kładł na wiązkę chrustu, aby jak bydlęciu poderżnąć gardło nożem ofiarnym. Sara nie wiedziała o niczym. Resztę swych dni będzie wyła w namiocie. Nie miała mocy nad szaleństwem starca.
Ale i on musiał mieć ciemność przed oczami. Tyle proroctw, tyle obietnic. To on sam w imię Jahwe prowadził lud do Kaanan, do Egiptu, do Negeb, z powrotem do Kaanan. To on kłócił się z Nim o życie dla Sodomy w imię pięćdziesięciu, dwudziestu, dziesięciu sprawiedliwych. Rozmawiał z Nim pod dębami Mamre. Kocha syna nad wszystko. A teraz Izaak patrzy na niego. Coś mówi. "Gdzie jagnię na ofiarę, ojcze?"
Ale nad główkę dziecka, które zaraz ujrzy martwe, nad wszystkich ludzi i nad całe zbyt długie życie, tak nędzne w tej najgorszej jego chwili, cenniejszy jest głos Nieskończonego. Tego, który jest. Nic nie może się sprzeciwić Jego woli. Miłość do człowieka jest niczym. Człowiek jest niczym, jak piasek na pustyni. Myślałeś, że będziesz miał syna. Chciałeś targować się z Nim?
Rękę z nożem wstrzymał głos anioła.
Taki jest przekaz Tory.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz