..nagromadzony potencjał społeczny mógł znaleźć ujście w utrzymywaniu się dotychczasowych trendów w zachowaniach zbiorowych i jednostkowych lub zostać wykorzystany do pchnięcia procesów transformacyjnych na jakieś inne tory. Wariantów do pomyślenia było wiele. Wymienię tylko kilka funkcjonujących w potocznej świadomości płaszczyzn "skrzykiwania się": bogaci i biedni, przegrani i wygrani, zaangażowani i wykluczeni, postsolidarnościowcy i postkomuniści, większość i odmieńcy, masy i "łże-elity", euroentuzjaści i eurosceptycy, różnorako definiowana prawica i lewica, prawi i zdeprawowani, warstwy kultywujące kulturę masową lub kulturę "wysoką". Cały czas liderzy polityczni testowali możliwości aktywizowania społeczeństwa, które tkwiły w tych krzyżujących się definicjach społecznej bazy ewentualnego ruchu społecznego.
[Teoria osobliwości społecznych, s. 285]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz