...Albo też Saakaszwili to łobuz, awanturnik, zbrodniarz wojenny - tylko jak wtedy patrzeć na zburzony Grozny? Zderzyły się ze sobą dwie wykluczające się zasady - a to znaczy, że o wszystkim decyduje siła i przestańmy sobie zawracać głowę moralnością. Znacznie pożyteczniejsza byłaby pomoc w zorganizowaniu nieprzerwanego potoku informacji o tym, co się dzieje; żeby nie dać ludziom zachłysnąć się kłamstwem; żeby siła i bez tego prawie nie do pokonania nie zdołała na domiar wszystkiego przemienić siebie jeszcze w prawdę.
Człowiek jest tak skonstruowany, że przede wszystkim słyszy to, co chce usłyszeć.
[GW, 13-14.09.2008]]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz