W nowszych czasach o sile wpływów lobby w polityce zagranicznej w o wiele większym stopniu niż siła głosów wyborców decyduje możliwość zgromadzenia funduszy na rozmaite kampanie. Podstawową przyczyną tego stanu rzeczy jest rosnąca zależność Kongresu od kosztownych i trwających niemal ciągle kampanii. Wysokie koszty kampanii telewizyjnych sprawiły, że zbiórka funduszy stała się głównym narzędziem zdobywania wpływów. I to stanowi wyjaśnienie coraz większej roli silnie zmotywowanych lobby izraelsko-amerykańskiego, kubańsko-amerykańskiego, grecko-amerykańskiego, ormiańsko-amerykańskiego i innych, niezwykle skutecznych w organizowaniu wsparcia finansowego dla swych partykularnych interesów.
Wziąwszy pod uwagę widoczne sukcesy wyżej wymienionych, jest tylko kwestią czasu, by również lobby hindusko-amerykańskie, chińsko-amerykańskie i rosyjsko-amerykańskie przeznaczyły znaczące kwoty na zdobycie wpływu na ustawodawstwo Kongresu. (...) Prasa rosyjska na przykład otwarcie spekulowała na temat ewentualnych korzyści, jakie może przynieść Rosji sprawnie działające lobby rosyjsko-amerykańskie, mogące zatrudnić firmy lobbystyczne, finansować instytuty badawcze i podejmować rozmaite działania promocyjne na rzecz interesów Rosji.
[Druga szansa]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz