czwartek, 6 grudnia 2007

Partner pilnie poszukiwany

Jak w każdym kraju, potrzebna jest nam rozsądna alternatywa dla partii rządzącej.

Jest regułą że kolacja nie zmienia tożsamości konsumenta. Tak więc wchłonięcie Demokratów – wystaje jeszcze czapka - nie zmieniło faktu, że środowisko post-SLD nie budzi mojego zaufania. Podobnie połknięcie LPR i Samoobrony nie sprawiło, że PiS stał się bardziej skrajny – PiS był sobą przed zawarciem koalicji, w jej trakcie i po jej zerwaniu. Program tej partii odczytuję jako jednoosobowy program jej przywódcy: eliminacja konkurencji, więcej władzy. To nie było skomplikowane.

Otóż partia o takim programie nie jest rozsądną alternatywą. Jeśli nie PiS to kto?

Brak komentarzy: