poniedziałek, 8 października 2007

Mamy na rękach krew

Raport brytyjskich analityków
http://wiadomosci.onet.pl/1619542,12,item.html
powinien pozbawić nas złudzeń, jeśli kto jeszcze je miał. Interwencja wojskowa w Iraku i Afganistanie jest polityczną katastrofą.
Jest również katastrofą moralną. Rządy i obywatele wielu krajów, w tym Polski, zbyt łatwowiernie zaakceptowały historię o broni chemicznej Saddama i o możliwości szerzenia demokracji przez armię. Pod hasłem obrony Irakijczyków przed ich tyrańskim rządem zabito ich więcej, niż padło Amerykanów w II wojnie światowej.
Polska ma w tym swój udział.

Brak komentarzy: