niedziela, 27 kwietnia 2008

Jeszcze raz w dużą trąbę

Założeniem młodości jest że człowiek może wszystko objąć rozumem. Odpychając granice poznania dochodzimy więc do obszaru którego zwykle pojąć nie chcemy bo lepiej nam z tym brakiem pojmowania. Pojmujemy i to, płacąc pewnym wyobcowaniem. A potem dochodzimy do obszaru na którego niepojętości oparty jest nasz społeczny byt. Są bowiem przeświadczenia dla społeczności niejako konstytutywne; przekonania czy mity, dzięki którym trwamy jako rodzina czy naród, i dzięki którym mamy luksus zajmowania się tym niepojętym. Przekraczamy i tę barierę, wybierając milczenie i znajdując pewną pociechę w tym, że pojęliśmy doprawdy tak niewiele.

Brak komentarzy: