Państwo jest formą wspólnoty, jedną z form; w tym przypadku wspólnoty politycznej. Jeżeli jest to państwo narodowe, to jest formą wyjątkowo mocno sprzężoną z kulturą, a więc wartościami. Ale każda forma organizacji ma swoje funkcje i dysfunkcje. Dobrze, gdy buduje etos wokół wspólnych wartości. Źle, gdy kieruje swoich członków przeciw tym spoza swego kręgu.
Budowanie tożsamości na przynależności do wspólnoty jest tym większą pokusą, im większa tej wspólnoty potęga. Słyszeliśmy o tej pokusie, znamy ją. Mają wszak swoją historię państwa, religie i narody.
Są ludzie wspaniali, mądrzy, ofiarni i dzielni – a tak mocno zanurzeni we wspólnocie, że można z nimi rozmawiać tylko na jej gruncie. Tam są przywódcami, poetami i prorokami. Tam ich podziwiam i kocham.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz