poniedziałek, 23 lipca 2018

spirala kłamstw

Prasa przytacza wypowiedź ministra i wicepremiera Piotra Glińskiego. Czytamy tam: „Bo co? Ta druga strona myśli, że jeśli wygra wybory, to przegrany podporządkuje się zasadom, których sama teraz nie respektuje? To jest początek spirali śmierci. Komu na tym zależy, żeby niszczyć polską demokrację? Przegrali wybory, ktoś inny steruje łódką, a oni wybijają siekierami dziury w zęzie, żebyśmy wszyscy poszli na dno. Pytam powtórnie: Komu zależy na tym, żeby Polska poszła na dno? Na szczęście udaje nam się w porę powstrzymywać tę katastrofę. I niech nikt nawet przez moment nie myśli, że będzie inaczej.”
To bulwersująca wypowiedź. Partia rządząca jednocześnie łamie konstytucję i grozi katastrofą. Jaką katastrofą? To polska praworządność idzie na dno. To Pan i Pańscy koledzy wybiliście dziurę w dnie łódki, a teraz rzucacie oszczerstwa na tych którzy wylewają z niej wodę. Dalej, łamiąc reguły demokracji, grozi Pan dalszym ich łamaniem, jeśli PiS przegra wybory. Wszystko odwrócone. Jaki jest Pański stan ducha, że taka wypowiedź przechodzi Panu przez gardło?

Brak komentarzy: