Więcej nic nie mam do doniesienia. Lud spokojny, uprawia rolę, nie burzy się. Życie Cincinantusa prowadzę, tylko do teatru chodzę, uczyć się u wielkich mistrzów. Z ludzi widuję listonosza. Wiosnę mamy grzeczną na szczęście, zimną, a więc żadnych prowokacji ze strony natury. Brakuje mi jednak trocha pól jakichś i lasów, żeby można na psa gwizdnąć i przejść się po majątku, choćby dla zdrowia i obserwacji przyrody. No ale trudno, Potoccy też nie są w lepszej sytuacji ani Radziwiłłowie. Więc kończę.
[str. 104; mocno niereprezentatywne ale mnie się podoba]
Pamiętaj, że nic nie ma sensu, a gdyby coś miało, to zaraz należy mu go odebrać (dla ogólnego porządku).
[str. 479]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz