czwartek, 6 marca 2008

z lektur - Stola

"Wtedy oczywiście zabijano metaforycznie, przez potępienie i wykluczenie. To był „pogrom symboliczny”, bo stosowano w nim głównie przemoc symboliczną, a nie fizyczną. Co nie znaczy, że ludzie się nie bali. Wiele ofiar nagonki zbyt dobrze pamiętało pogromy prawdziwe, a niemal wszyscy pamiętali czystki epoki stalinowskiej, które w warstwie słownej były podobne, a kończyły się więzieniem, torturami, śmiercią. Kampania marcowa to recydywa stalinizmu – uważa warszawski historyk."
www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=3373

Oto przykład na twierdzenie Thomasa: jeśli ludzie wierzą, że coś jest realne, czynią to realnym.

Brak komentarzy: