www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=3258
Dyskusji na temat tej książki właściwie nie było; wszyscy szanujemy determinację Martina Pollacka i doceniamy walory literackie jego stylu. Nie ziębi nas chłód który autor nosi w sercu; nie nas dotyczy ta historia.
Otóż dotyczy, choć trochę inaczej - dotyczy każdego; a więc i nas, których rodziny były ofiarami ludzi podobnych do Gerharda Basta. Powinna nas zainteresować informacja że funkcjonariusz gestapo był w cywilu normalnym człowiekiem; uprawiał sporty zimowe, spotykał się z przyjaciółmi. Opis zwyczajnej społeczności małego miasteczka, gdzie człowiek ten cieszył się szacunkiem i sympatią, powinien być odebrany jako wyzwanie dla naszego intelektu i policzek dla naszego dobrego samopoczucia.
Skrawki życia Gerharda Basta są bowiem częścią historii która nieodwołalnie zmieniła to co rasa ludzka powinna sądzić na swój temat. To Martin Pollack jest bohaterem, my jesteśmy zwykłymi ludźmi. On dotarł do centrum: do własnego ojca. Jeżeli to co znalazł nie porusza nas do głębi, to nasza wyprawa jeszcze się nie zaczęła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz