wtorek, 6 listopada 2007

Powiedz mi swoje imię

Nie mogę się nie odnieść do fali negatywnych emocji, która wypływa z prawie każdej dyskusji w Internecie. Możliwość wyrażania swoich uczuć anonimowo wydaje się sprawiać, że robimy się bardzo napastliwi. Muszę przyjąć, że jest to częścią ludzkiej natury. Człowiek pozbawiony imienia i nazwiska byłby więc pozbawiony odpowiedzialności. Gdy hamulce znikają, odsłania się agresja.

„truly man 2007.11.06 09:10
kler a tobie szwankuje tępy łeb po tym jak ci przywaliłem w niego siekierą. Takie bydlęta jak ty doprowadziły ten kraj do ruiny.”

To jeszcze człowiek?

2 komentarze:

Meaghan pisze...

heh, no ba, przecież pisze, że 'truly man", ja tam nie wiem czy napastliwi, może bardziej szczerzy? mówimy co myślimy, wiedzeni pierwszym impulsem;

jak pogrzebiesz po różnych internetowych mniej lub bardziej badziewiastych forach, wyjdzie, że ludzie szczerze mówią nie tylko o złości, ale i o rozpaczy, współczuciu a i o dziecięcym uwielbieniu do niektórych aktorów;-)

ale z drugiej strony, taki cytacik to świetny argument dla Kogoś, kto od lat krzewi zasadę - najpierw pomyśl, później powiedz, no bo jak się nie zastanowisz, to zobacz co wyjdzie...

K.J.A. pisze...

dzieki za kojacy wpis :)