piątek, 28 września 2018

Fachowcy do władzy

Z punktu widzenia celu – jak najwięcej władzy – działaniom Jarosława Kaczyńskiego nic zarzucić nie można. Naturalnym planem jest osłabienie innych uczestników gry politycznej, rzeczywistych lub potencjalnych rywali. Władza sądownicza? Przebudujemy podstawy prawne instytucji, sędziów niepokornych zastąpimy dyspozycyjnymi. Unia Europejska? Odseparujemy się, wesprzemy wszelkie odśrodkowe tendencje i nazwiemy to wstawaniem z kolan. Niezależne środowiska? Podważymy ich hierarchie przez daleko idące reorganizacje. Media? Będziemy wzmacniać te agencje, które z nami współpracują, i wykorzystywać je do opluskwiania pozostałych. Wyborcy? Wyhodujemy sobie swoich, preferujących tradycję i autorytaryzm, resztę się zakrzyczy Polską. Partia ma być hierarchiczna i trzymać twardy kurs. Konstytucję reinterpretować trzeba zdecydowanie, Unię marginalizować małymi kroczkami. Miernych awansować, ambitnych kontrolować, z silnymi sojusz za każdą cenę; patrz Duda, Macierewicz, Rydzyk. Ot, sztuka rządzenia, niedostępna liberalnym amatorom.

Brak komentarzy: