niedziela, 6 września 2015

nowa Europa

Kiedy wreszcie pozwolimy Ci – jednemu z nielicznych - przejść granicę, będziemy czekali z kamerą żeby utrwalić dowód naszej szlachetności. Kiedy Cię z ociąganiem wypuścimy z baraku, będziemy śledzić Cię podejrzliwym wzrokiem jak przemykasz się skrajem chodnika. Celebrowanie naszej przewagi nad Tobą – oto do czego nam jesteś potrzebny, a do tego najlepiej żebyś był sam. Nasza wrogość jest podszyta strachem, Twoja samotność nas uspokaja – w naszej wizji świata drapieżców i ofiar mamy dla Ciebie z góry przypisaną rolę. Poza tą krótką chwilą bądź niewidoczny, a najlepiej zniknij jak się pojawiłeś, idź do bogatszego kraju – Twoja kłopotliwa tam obecność będzie naszą małą zemstą za lata biernej zawiści. Nie obchodzą nas Twoje uczucia, Twoje przywiązanie do Twoich dzieci, Twoja wiara, Twój rozbity przez wojnę projekt na życie. Mamy swoje sprawy.
Czy nie znajdzie się poeta, który to nazwie po imieniu?

Brak komentarzy: