środa, 3 lipca 2013
jeszcze o paleniu wdów
Wracam do tematu przekonań w nauce. Można sformułować coś w rodzaju zasady kosmologicznej: istnieje mój umysł, ale istnieją również inne umysły. Nie ma powodu aby zakładać, że akurat mój sposób widzenia świata jest lepszy niż inne sposoby. Tyle o przekonaniach w nauce.
Co innego moje wartości. Nie mam powodu aby uważać że moje wartości są gorsze, niż inne; mam prawo w nie wierzyć i ich przestrzegać. Każdy ma takie prawo. Tak więc mogę - jako człowiek - sprzeciwiać się paleniu wdów na stosie. A jako badacz mogę je rozpatrywać - jak skrobanki - w kategoriach przyjętego zwyczaju. Kiedy jednak popieram swoje wartości swoim naukowym autorytetem, staje się to mocno podejrzane.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz