piątek, 3 sierpnia 2012

wspólnota, wierność i zdrada

Potrzeba przynależności. Paląca dla tych którzy czują się odrzuceni ekonomicznie, ale jeszcze bardziej dla tych odrzuconych kulturowo. Odrzucenie boli, wypychamy je z świadomości, zostaje wrogość. Kto wrogiem? elita, ludzie władzy, ci których pełno w mediach, wygadani, dobrze ubrani, pewni siebie. Być przeciw elicie to wierność, być z elitą to zdrada. Wierność i zdrada, te dwie kategorie niesiemy w głowach i nimi mierzymy świat; wynik jest prosty, bo prostym być musi. Subtelności znikają: niepodległość można nazwać niewolą, demokrację totalitaryzmem, któż wie co znaczą te słowa? Tu stoimy my, polscy patrioci; w wierności nikt nas nie prześcignie. Kto nie z nami ten komuch i zdrajca, choćby był weteranem Powstania Warszawskiego.

Brak komentarzy: