sobota, 14 sierpnia 2010

Z socjologii socjologii

Nauka jest przedsięwzięciem ciągle jeszcze indywidualnym. Mnożą się oznaki że to się zmienia, zwłaszcza w naukach ścisłych. Ale gdzie indziej - niekoniecznie.

Ten stan rzeczy wpisuje się w konflikt jednostka-społeczeństwo. Socjolog jest tu po stronie jednostki. Jest antyreligijny – bo bada religię. Ale – jak uczy Durkheim - religia to narzędzie samouwielbienia społeczeństwa. Więc socjolog jest wrogiem społeczeństwa. Kiedyś, gdy powstanie ludzkość (jeżeli powstanie), socjolog ma szansę stać się wrogiem ludzkości.

Chyba, że wcześniej socjologia stanie się przedsięwzięciem zbiorowym. Jak fizyka cząstek elementarnych.

Brak komentarzy: