Nawarstwiło się tu kilka niedomówień plus media.
Niedomówienie pierwsze: Powiernictwo Pruskie (PP) chętnie by wzięło forsę z dowolnego źródła, niekoniecznie od Polski. Nie odmówiliby na przykład spłaty od państwa niemieckiego.
Niedomówienie drugie: W istocie to państwo niemieckie jest prawnie odpowiedzialne za straty swoich obywateli. Jednak w Niemczech takie stwierdzenie nikomu nie przysporzy popularności. Dla PP bardziej patriotycznie jest przenosić sprawę na forum międzynarodowe. Urzędnicy państwowi tym bardziej wolą udawać że nie wiedzą o co chodzi.
Media polskie ograniczają się do szczucia antyniemiecko wrażliwych obywateli. Dlaczego jednak polski polityk nie postawi sprawy jasno? Opozycję rozumiem: nie będzie osłabiać granic między swoim elektoratem i resztą świata. Ale Sikorski?
A jeśli dyplomatom poręczniej utrzymywać, że nic się nikomu nie należy, niechże to powie ulica.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz